BPT Futures Karpacz: będzie polski medal!

Fot. Jakub Matyka

BPT Futures Karpacz: będzie polski medal!

Kategoria

Siatkówka plażowaReprezentacjeSeniorzy

Autor

Informacja prasowa / AJ

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

20 cze 2026

Historyczny turniej VW Beach Pro Tour Futures Karpacz 2026 zmierza do pozytywnego zakończenia. Duet Kacper Taudul / Mikołaj Kaczmarek awansował do półfinału i w niedzielę zagra w strefie medalowej rozgrywek. 

Po tym ćwierćfinale swój mecz rozegrała para Musiał / Warych i również zakończyła go zwycięsko. W półfinale obie polskie dwójki trafiają na siebie. 

Mikołaj Kaczmarek i Kacper Taudul odnieśli w piątek pierwsze polskie zwycięstwo w VW Beach Pro Futures Karpacz 2026. Choć w kolejnym meczu przegrali z Niemcami w tie-breaku, pozostali w walce o medale.  Sobotę młoda polska dwójka rozpoczęła od baraży do ćwierćfinałów, czyli tak zwanej Rundy 12. W niej po trudnym meczu wyeliminowali z turnieju Słowaków Petro / Marcok i znaleźli się w ćwierćfinale. Na tym etapie zagrali kolejnego tie-breaka i zamknęli mecz zwycięstwem. Tym samym awansowali do strefy medalowej karpackiego wydarzenia.

Mecz był bardzo wyrównany. Pierwszy set był rozegrany na tak zwane “żyletki”. Drugi troszeczkę uciekł nam jakościowo, aczkolwiek na tie-breaka wyszliśmy ze świeżą głową i pozytywnym nastawieniem. Myślę, że dzięki temu wyszliśmy z tego meczu zwycięsko. 

podsumował ostatnie starcie Mikołaj Kaczmarek.

Dla polskiej pary jest to pierwszy wspólny występ w turnieju tej rangi. W dodatku przed wydarzeniem nie miała ona wielu sposobności do wspólnych treningów. Tym bardziej osiągnięty wynik cieszy, a kibice w Karpaczu czekają na więcej.

Może nie jest to szok, ale na pewno bardzo duże zadowolenie, bo na co dzień nie trenujemy razem. Nie jestem w kadrze i trenujemy na odległość. Przed samym turniejem mieliśmy przeprowadzone dwa treningi razem. To wszystko smakuje wyjątkowo, bo pokazuje, jak potrafimy przystosować się do siebie.

powiedział na gorąco po wygranym ćwierćfinale Kacper Taudul.

Ćwierćfinałowe starcie z groźnymi Szwedami, którzy w turnieju rangi Futures w Polsce już zdobywali medale, bacznie obserwowali na trybunach kibice. Bardzo mocno dopingowali też Biało-Czerwoną parę. To przyniosło efekt i nie przeszło niezauważone.

To zwycięstwo w ćwierćfinale chcielibyśmy zadedykować kibicom, bo byli trzecim zawodnikiem na boisku. Liczmy też na ich wsparcie w niedzielę!

– zakończył Taudul.

Swój ćwierćfinał rozegrała również para Musiał/Warych i także wyszła z niego zwycięsko. W półfinale obie polskie dwójki trafiają na siebie. To oznacza, że minimum jeden – srebrny medal – Polska ma już w Karpaczu zapewniony. 

Mimo że Wiktor Musiał i Tomasz Warych dzień wcześniej otworzyli turniej porażką, to w sobotę rano nie dali szans 
Litwinom i awansowali do barażu o ćwierćfinał. W nim z kolei bez większych problemów w pokonanym polu pozostawili Łotyszy i wiadomo było, że sobotę zamkną trzecim meczem, tym ćwierćfinałowym. 

Od początku dobrze weszliśmy w mecz. Dobrze graliśmy zagrywką, odrzuciliśmy przeciwnika zagrywką od siatki.

przyznał Wiktor Musiał po tym spotkaniu.

Chcemy zagrać dobrze, tak jak dzień wcześniej z Niemcami. Utrzymać naszą dobrą grę i na niej się skupić, a nie patrzeć na to, z kim gramy.

stwierdził przed ćwierćfinałem Tomasz Warych.

Polacy ze swojego założenia wywiązali się znakomicie i dołączyli do Taudula i Kaczmarka w półfinale turnieju. Co 
prawda Niemcy Wolf / Wolf wygrali pierwszą odsłonę, ale to było wszystko, na co pozwoliła im polska dwójka.

Sponsorem głównym turnieju jest Grupa ORLEN.

#TAGI