W Karpaczu rozpoczęło się poważne granie. Cztery polskie pary w grze!

Fot. Jakub Matyka

W Karpaczu rozpoczęło się poważne granie. Cztery polskie pary w grze!

Kategoria

Siatkówka plażowaReprezentacjeSeniorzy

Autor

Informacja prasowa / AJ

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

19 cze 2026

Na to od dłuższego czasu czekano w Karpaczu. Wystartował historyczny, bo pierwszy Beach Pro Tour Futures w tym mieście, w otoczeniu pięknych polskich Karkonoszy.

Co ważne, ciekawych rozstrzygnięć i polskich meczów nie brakowało.

Beach Pro Tour Futures Karpacz 2026 to międzynarodowy turniej siatkówki plażowej, który skupił w jednym miejscu kilkanaście świetnych par. Wśród nich znalazły się cztery polskie. Będzie można je oglądać także w sobotę.

Polskie starcia były bardzo ciekawe. Choć duet Kaczmarek / Taudul nie rozpoczął dobrze swojego meczu, to od drugiego seta wskoczył w odpowiedni rytm i poradził sobie najpierw w drugiej, a następnie w decydującej partii. Po tej wygranej wiadomo było, że ta Biało-Czerwona para zagra dalej. Mimo że w drugim meczu Polacy musieli już w tie-breaku uznać wyższość niemieckiego duetu Wolf / Wolf. 

Pozostałe polskie teamy w piątek zagrały tylko po jednym meczu. Wszystko dlatego, że rozpoczęły rywalizację od porażki. Runda przegranych w fazie grupowej jest natomiast rozgrywana dnia następnego. O sporym pechu mogą mówić pary Musiał / Warych oraz Wołoszuk / Szczepanik. Ta pierwsza przegrała dopiero w tie-breaku i była bliska zupełnie innego, korzystnego wyniku. Zabrakło naprawdę niewiele. Ten drugi polski team również szedł łeb w łeb w meczu z Łotyszami, a o wyniku zdecydowały końcówki obu setów. Wyraźnie lepsi od dwójki Witkowski / Dymczyk byli natomiast silni Szwedzi.

Trochę szkoda zwłaszcza tych wyrównanych, ale przegranych meczów. Zdecydowały głupie błędy i nieskończone akcje w ważnych momentach. Nie poszliśmy za ciosem, kiedy mogliśmy. Przeciwnicy byli do pokonania, to my nie zdołaliśmy w tych spotkaniach tego zrobić. Czeka nas dokładna analiza rywali pary Kaczmarek / Taudul. Wierzę w nich i myślę, że w sobotę będzie tylko lepiej.

powiedział Jakub Szałankiewicz, jeden z kadrowych trenerów będących w Karpaczu, występujący tu jako szkoleniowiec duetu Kaczmarek / Taudul.

Czwartkowe potyczki bardzo udanie zakończyły się dla czterech par. Po dwóch wygranych w piątek spotkaniach bezpośredni awans do ćwierćfinału uzyskali: Niemcy Fröbe l /Wüst i Wolf / Wolf, Hiszpanie Moreno / Sanfélix, Szwedzi Andreasson / Andersson.

Sobotę otworzy runda przegranych. Następnie zwycięzcy z tych meczów awansują do Rundy 12, która jest swoistym barażem przed ćwierćfinałami. Polskie pary czekają od rana na gorący doping z trybun stadionu im. Ireny Szewińskiej. 

Sponsorem głównym turnieju jest Grupa ORLEN.

#TAGI