Anna Dorywalska polubiła treningi od pierwszych zajęć

Anna Dorywalska polubiła treningi od pierwszych zajęć

Kategoria

SiatkówkaReprezentacjeMłodzież

Autor

K P

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

02 mar 2025

Anna Dorywalska ma prawo powiedzieć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia. – Gdy chodziłam do piątej klasy, to do naszej szkoły przyszła trenerka, która szukała wysokich dziewcząt i zapraszała do sekcji siatkówki. Zgłosiłam się i polubiłam treningi od pierwszych zajęć – wspomina Anna Dorywalska, reprezentantka Polski w kategoriach młodzieżowych, uczennica SMS PZPS I Szczyrk.

Tak zaczęła się jej siatkarska przygoda w MOS-ie Wola Warszawa, klubie w którym jak mówi zawodniczka „jest od zawsze.” – Wtedy nie myślałam o karierze sportowej. Bawiła mnie zabawa w siatkówkę, rywalizacja z dziewczynami, poznawanie nowych koleżanek. Była to fajna sprawa, cieszyły mecze i treningi – powiedziała Anna Dorywalska.

Szybko przyszedł pierwszy sukces. W 2022 roku połączony zespół MOS Wola i Metra Warszawa zdobył złoty medal mistrzostw Polski młodziczek. – Taki wynik był mocnym kopem do przodu, zobaczyłyśmy że coś potrafimy, że warto trenować. Było to radosne, pozytywne doświadczenie – przyznaje Anna Dorywalska.

Po skończeniu szkoły podstawowej pojawiło się pytanie co robić dalej z siatkówką. Po jednym z Turniejów Nadziei Olimpijskich przyszło zaproszenie do Szkoły Mistrzostwa Sportowego Polskiego Związku Piłki Siatkowej w Szczyrku. Ania po konsultacji z rodzicami nie skorzystała z propozycji. Ale co się odwlecze...

- Po roku przyszło znowu zaproszenie. Dzwonił trener Andrzej Peć i zdecydowałam się jechać. Nie płakałam gdy żegnałam się z Rodzicami, Oni rozstanie przeżywali zdecydowanie mocniej. Aklimatyzacja w Szkole w Szczyrku nie była trudna. Niektóre zakazy np. dotyczące używania komórek o określonych godzinach, uczyły samodyscypliny, co w sumie było dobre. Na pewno chwil zwątpienia nie było – podkreśla Anna Dorywalska i dodaje, że właśnie wtedy zapadła decyzja: stawiam na siatkówkę.

W sobotę w Węgrowie siatkarki z SMS PZPS I w Szczyrku miały sportowe pożegnanie z rozgrywkami ligowymi. Odniosły sukces, pokonując znacznie wyżej notowane rywalki z PMKS Nike 3:1. Wygrały, co ważne, dwie arcytrudne końcówki.

- Dziś jestem bardziej bliska rozpaczy, że muszę żegnać się ze Szkołą i ze Szczyrkiem niż wtedy gdy wyjeżdżałam z domu. Był to wspaniały czas, najlepszy w dotychczasowym moim życiu. Poznałam w SMS-ie wspaniałych ludzi, uczyli mnie świetni trenerzy. Mamy tutaj bardzo dobre warunki do rozwijania swoich umiejętności z wysokiej klasy zapleczem socjalnym. Szczyrk i okolice są pięknym miejscem, które poznałam i mogłabym znajomym służyć za przewodnika – mówi Anna Dorywalska.

Młode siatkarki z SMS-u PZPS-u I Szczyrk sezon 2024/25 mogą zaliczyć do bardzo udanych. Wygrywały ze znacznie mocniejszymi zespołami, mającymi w składach rutynowane zawodniczki z przeszłością tauronligową.

Postępy sportowe robione w klubie i Szkole zaowocowały powołaniami do kadr młodzieżowych. Dwa złote medale mistrzostw Europy Wschodniej (EEVZA) tylko zachęcały do jeszcze solidniejszej pracy.

W 2024 roku Anna Dorywalska zagrała w kontynentalnym czempionacie U18, gdzie Polska zwyciężyła m.in. Niemki i Turczynki. 

Pewnie awansowałyśmy do strefy medalowej i w Rumunii emocje były bardzo duże. Nie ukrywam, że po dobrym występie w fazie grupowej, liczyłyśmy na coś więcej. Zajęłyśmy ostatecznie czwarte miejsce, ale teraz widzę, że był to dobry wynik. Grałyśmy jak równe z równymi z czołowymi zespołami Europy i na pewno doświadczenie z tego turnieju zaprocentuje w przyszłości – mówi Anna Dorywalska.

Najbliższa reprezentacyjna przyszłość to oczywiście tegoroczne mistrzostwa świata do 19 lat w Serbii i Chorwacji. Przygotowania do tego turnieju rozpoczną się wiosną. Na razie w nadchodzącym tygodniu czekają w Dębicy mistrzostwa Polski juniorek. W UMKS MOS Wola KSG Warszawa poza Anną Dorywalską zagra pięć innych zawodniczek z SMS PZPS I Szczyrk. Szkoła zobowiązuje.

#TAGI