17 października 2004 roku - ta data na zawsze pozostanie jedną z najtragiczniejszych w historii klubu PZL LEONADO Avii Świdnik.
Dzień wcześniej świdniccy siatkarze rozegrali wyjazdowe spotkanie w Międzyrzeczu. Po zakończeniu meczu i wspólnej kolacji wyruszyli w drogę powrotną do Świdnika. Niestety, nie wszystkim było dane dotrzeć do domu...
Kilka minut po godzinie 4:00 nad ranem, w miejscowości Bogucin, kilkanaście kilometrów od Lublina, doszło do tragicznego wypadku samochodowego.
Życie stracili trzej młodzi siatkarze Avii Świdnik: Łukasz Jałoza, Jakub Zagaja i Wojciech Trawczyński, a także klubowy kierowca - Stefan Sznajder.

Byli młodzi, ambitni i pełni sportowych marzeń. Dopiero rozpoczynali swoją przygodę z Avią , z którą wiązali nadzieje na dalszy rozwój i kolejne sukcesy. Niestety, ich plany i marzenia zostały brutalnie przerwane.
Tragedia wstrząsnęła nie tylko Świdnikiem, ale również całym polskim środowiskiem siatkarskim. Miasto pogrążyło się w żałobie.
„Nie wiem, co powiedzieć. Ogromny ból. Z chłopakami znaliśmy się zaledwie od trzech miesięcy, czuję jakby byli w drużynie od lat. Zdolni, zmotywowani” - mówił wówczas Marcin Ogonowski, kapitan zespołu.
Dziś, 22 lata po tych tragicznych wydarzeniach, pamięć o Nich pozostaje żywa!
Choć od tamtej październikowej nocy minęły ponad dwie dekady, wciąż są częścią historii Klubu i całej żółto-niebieskiej społeczności... PAMIĘTAMY!




