ME Mężczyzn 2026: Polska – Izrael 3:0

Fot. CEV

ME Mężczyzn 2026: Polska – Izrael 3:0

Kategoria

SiatkówkaReprezentacjeSeniorzy

Autor

Angelika Jakimów

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

12 wrz 2026

W sobotnie popołudnie Biało-Czerwoni siatkarze stanęli do rywalizacji w drugim meczu fazy grupowej CEV Mistrzostw Europy.

Po trzech setach gry Polacy bez żadnych problemów pokonali reprezentację Izraela.

Polska – Izrael 3:0 (25:16, 25:17, 25:18)

Miejscem zmagań grupy B jest Arena 8888 w stolicy Bułgarii. W pierwszym spotkaniu Polacy bez straty seta pokonali Portugalczyków, natomiast Izraelczycy po czterech partiach ulegli reprezentacji Ukrainy. 

Pierwszy punkt w dzisiejszym spotkaniu po wyjątkowo długiej akcji atakiem z lewego skrzydła na koncie reprezentacji Izraela zapisał Shay Mayo Liberman (1:0). Po polskiej stronie natychmiast w ofensywie zameldował się Wilfredo Leon (3:1), wspomagany przez Kamila Semeniuka (5:3). Izraelczycy od początku seta popełniali sporo niewymuszonych błędów własnych (7:4), przy pięciopunktowym prowadzeniu naszej reprezentacji trener Itamar Stein zdecydował się wykorzystać pierwszą z przysługujących mu przerw na żądanie (9:4). Chwila przestoju w grze w niczym nie przeszkodziła Biało-Czerwonym (12:6), którzy doskonale prezentowali się w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła (15:7). Polacy ani na moment nie stracili panowania nad przebiegiem premierowej odsłony meczu (18:9), w końcówce seta na zmianie na boisku pojawili się Tomasz Fornal, Bartłomiej Bołądź oraz Jan Firlej (22:13). Punkt na wagę zwycięstwa nasi kadrowicze zdobyli po nieudanej zagrywce rywali (25:16).

W drugiej odsłonie to podopieczni Nikoli Grbicia zapunktowali jako pierwsi (1:0), na skrzydle dobrze prezentował się atakujący Kewin Sasak (4:1). Shay Mayo Liberman nie był w stanie przebić się przez szczelny, potrójny blok Polaków (6:2), po chwili efektowną kiwką na lewym skrzydle popisał się Kamil Semeniuk (9:5). W niecodziennym, ale skutecznym ataku zaprezentował się nasz rozgrywający, Marcin Komenda (11:7), Izraelczycy natomiast w dalszym ciągu walczyli w tym meczu przede wszystkim z własnymi słabościami (14:7), przez co zupełnie nie potrafili ustabilizować swojej gry (17:10). Szkoleniowiec polskiego zespołu po raz kolejny zdecydował się na przeprowadzenie szeregu zmian w naszej drużynie, tym razem desygnując do gry między innymi Aleksandra Śliwkę oraz Maksymiliana Graniecznego (20:12). Bez chwili zawahania piłkę przechodzącą wykorzystał Szymon Jakubiszak (22:14), natomiast bohaterem ostatniej akcji w secie drugim został Jakub Nowak (25:17).

Trzecią partię nasza reprezentacja rozpoczęła w nieco zmienionym składzie, między innymi z Aleksandrem Śliwką i Tomaszem Fornalem na przyjęciu (1:0) oraz Janem Firlejem na rozegraniu (3:3). Dość niespodziewanie po nieudanych dwóch pierwszych setach w trzeciej odsłonie reprezentanci Izraela nawiązali z naszymi siatkarzami walkę (6:5), szybko jednak okazało się, że sił wystarczyło im zaledwie na kilka pierwszych minut tego seta – już po chwili tablica wyników wskazywała trzypunktowe prowadzenie Polaków (9:6). Po stronie rywali w ofensywie dwoił się i troił lider zespołu, Shay Mayo Liberman (12:9), jednak pojedyncze akcje nie były w stanie zagrozić triumfowi Biało-Czerwonych (14:10). Dwa punkty bezpośrednio zza linii dziewiątego metra zdobył Tomasz Fornal, kompletnie dezorganizując izraelskie przyjęcie (17:11), efektowny blok zanotował także Aleksander Śliwka (20:13). Polacy bardzo pewnym krokiem zmierzali w kierunku kolejnego zwycięstwa bez straty seta w mistrzostwach Starego Kontynentu (22:14), które ostatecznie stało się faktem po kończącym zagraniu kapitana polskiej reprezentacji (25:18).

Polska: Sasak, Semeniuk, Jakubiszak, Leon, Nowak, Komenda, Popiwczak (L) oraz: Fornal, Bołądź, Firlej, Śliwka, Szalpuk, Granieczny (L)

PZPS_pasek_sponsorski_2rz_2026-5.pngDofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.

#TAGI