Reprezentacja Polski U17 dziewcząt odniosła już dwa zwycięstwa w fazie grupowej mistrzostw świata, które od 6 do 16 sierpnia rozgrywane są w Chile.
- Po dwóch dniach mamy dwa zwycięstwa. Teraz czeka nas kolejny trudny mecz z Japonią. W sumie przed nami same trudne spotkania, ale jesteśmy w dobrej formie i pozytywnie podchodzimy do tej rywalizacji. Będziemy grać o zwycięstwo, żeby na dzień przerwy udać się jako lider tabeli - powiedział Marcin Orlik, trener polskiego zespołu.
Biało-Czerwone na inaugurację zmagań w Santiago pokonały Argentynę 3:0, a dzień później po fenomenalnej grze pokonały Brazylię 3:2.
- Jesteśmy po dwóch wygranych meczach, więc to na pewno najbardziej cieszy. To były dwa trochę inne mecze. W pierwszym spotkaniu tylko w drugim secie mieliśmy taki moment przestoju, że gra nam trochę nie szła, tak jakbyśmy chcieli - powiedział szkoleniowiec reprezentacji Polski.
I dodał - Cieszę się, że tak fajnie weszliśmy w turniej. Chcieliśmy ten mecz zagrać, a do tego wygrać go najlepiej 3:0 i dobrze wejść w turniej. Taki był nasz cel i cieszymy się, że udało się go zrealizować.

Jeszcze przed startem mistrzostw w Chile wiele mówiło się o tym, że grupa A jest najsilniejsza.
- Tak jak zakładaliśmy, to będzie mocna grupa i Argentyna naprawdę grała z nami dobrą siatkówkę. Trzy mocne skrzydłowe, plus jedna środkowa, która też dokładała punktów. Ten sam zespół wygrał wczoraj z Hiszpanią. Gra z tak silnymi drużynami działa tylko na plus naszego zespołu. Cieszymy się, że z tak mocnym rywalem graliśmy fajną siatkówkę, taką dojrzałą. Na tym etapie to cieszy - zauważył Orlik.
W piątek natomiast reprezentacja Polski rozegrała pięciosetowe spotkanie przeciwko Brazylii, która z kolei dzień wcześniej uległa Chorwacji 2:3.
- Podczas tego spotkania było dużo nerwów, dużo też prowokacji ze strony Brazylii - i dziewczyn, i trenera. W pierwszym secie mogło to nas trochę zaskoczyć, ale też nie weszliśmy dobrze w to spotkanie. Potem dwa sety to pełna dominacja z naszej strony. Natomiast źle zaczęliśmy czwartego seta, to też trochę nakręciło Brazylijki. Warto dodać, że mieliśmy dwa fajne momenty, kiedy odrabialiśmy straty, zwłaszcza ta końcówka, bo ten wynik wyglądał źle, a doszliśmy do gry prawie na przewagi - podkreślił sternik reprezentacji Polski.

I dodał - Myślę, że to było kluczowe, bo dużo lepiej weszliśmy w tie-breaka. W piątej partii to już kontrola z naszej strony, spokojnie to prowadziliśmy. Natomiast po stronie Brazylii było dużo emocji i nerwów. Szkoda, że sędziowie nie reagowali, bo mogli też to uspokoić, ale nas cieszy wygrana.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że dwa pierwsze mecze to cenne lekcje i doświadczenie przed dalszą częścią turnieju w Chile.
- Dla nas to ważna lekcja, jak należy podchodzić do takich rywali i takich spotkań. A już pomijając te rzeczy, to mecz z Brazylią był też na bardzo dobrym poziomie siatkarskim, bo Brazylijki zagrały dużo lepiej, niż dzień wcześniej. Nie popełniały tylu prostych niewymuszonych błędów, nie przytrafiały im się takie serie - powiedział Orlik.
Polska drużyna ma na swoim koncie dwa zwycięstwa. W niedzielę o 2.00 czasu polskiego czeka ją spotkanie z Japonią.
- Po dwóch dniach mamy dwa zwycięstwa. Teraz czeka nas kolejny trudny mecz z Japonią. W sumie przed nami same trudne spotkania, ale jesteśmy w dobrej formie i pozytywnie podchodzimy do tej rywalizacji. Będziemy grać o zwycięstwo, żeby na dzień przerwy udać się jako lider tabeli - zakończył Orlik.

Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.




