Polscy siatkarze pokonali 3:1 Francję, w swoim trzecim meczu VNL w Chicago.
Reprezentacja Polski miała już zapewniony awans do turnieju finałowego.
Polska - Francja 3:1 (17:25, 25:22, 25:21, 25:18)
Do meczu z Francją reprezentacja Polski przystąpiła pewna awansu do najlepszej ósemki Siatkarskiej Ligi Narodów, w związku z czym trener Nikola Grbić pozwolił sobie na zmiany w składzie. Spotkanie w wyjściowej szóstce rozpoczęli: Marcin Komenda, Kewin Sasak, Jakub Nowak, Szymon Jakubiszak, Wilfredo Leon, Kamil Semeniuk i Maksymilian Granieczny. Francuzi rozpoczęli to starcie z wysokiego C i szybko wyszli na prowadzenie, skutecznie zatrzymując blokiem ataki Biało-Czerwonych. Trójkolorowi grali też agresywnie w polu serwisowym i sięgali w tym elemencie po bezpośrednie punkty. Najwięcej szkody przyniosły Polakom zagrywki Antoine Brizarda, który po kolei sprawdził Wilfredo Leona, wprowadzonego w jego miejsce Artura Szalpuka, a także Maksymiliana Graniczenego, zapisując kolejne „oczka” na koncie Francji. Dystans między obiema drużynami wzrósł do blisko 10 punktów (8:17) i mimo, że serbski szkoleniowiec nie wahał się korzystać ze zmienników, to do samego końca tej odsłony podopieczni Nikoli Grbicia musieli gonić wynik. Tę partię zamknęła zepsuta zagrywka Jakuba Nowaka przy stanie 17:25.
Set numer dwa Polacy rozpoczęli z Bartłomiejem Bołądziem w ataku, który zastąpił Kewina Sasaka oraz Jakubem Popiwczakiem na libero. Ta część spotkania wyglądała znacznie lepiej od swojej poprzedniczki, a reprezentanci Polski dorównywali kroku dobrze dysponowanym Francuzom (12:11). Sytuację po raz kolejny skomplikowały jednak świetne zagrywki rywali, które pomogły Les Bleus obudować swoją przewagę (19:16). Na całe szczęście, końcówka tej odsłony należała do Biało-Czerwonych, którzy uniknęli własnych błędów, a przede wszystkim zmusili przeciwników do ich popełniania. Niezawodny na piłkach sytuacyjnych był Kamil Semeniuk, rozgrywający kolejne świetne spotkanie, a grę polskiego bloku ustawił, wprowadzony na parkiet Bartłomiej Lemański. Polscy siatkarze wykorzystywali swoje atuty, a przede wszystkim wyeliminowali chaos i niedokładności, widziane w pierwszym secie, dzięki czemu doprowadzili do wyrównania wyniku spotkania.
Trzecia partia przebiegała pod dyktando reprezentacji Polski, która utrzymywała przewagę wypracowaną na początku seta. Francuzi myli się w polu serwisowym, cały czas szukając tam punktów, a po polskiej stronie siatki, w tym elemencie punktował Wilfredo Leon. Polacy ustabilizowali też swoją grę w przyjęciu, w czym pomógł przede wszystkim pozostający na boisku Jakub Popiwczak, a to pomagało im w konstruowaniu skutecznych akcji. W tej partii, korzystny dla Biało-Czerwonych wynik pozostawał niezagrożony, dzięki czemu po kilku minutach to polscy siatkarze objęli prowadzenie w spotkaniu.
W czwartym secie, mimo słabszej jakości w ofensywie, to Polacy święcili triumfy. Podopieczni Nikoli Grbicia wykorzystywali błędy, nękające rywali i nawet jeśli sami dziś mierzyli się z trudnościami, to potrafili wyjść z nich obronną ręką. Dobry fragment gry cały czas notował Wilfredo Leon, który odciążył na skrzydle Kamila Semeniuka. Swoje robił też Bartłomiej Bołądź, punktujący dodatkowo w bloku (3 „oczka”). To właśnie gra na siatce okazała się kluczowa w tej partii i przesądziła o wygranej polskiego zespołu. Po najwięcej punktów w spotkaniu sięgnął Bartłomiej Bołądź (18 pkt), a granicę 10 „oczek” przekroczyli jeszcze Wilfredo Leon (13) i Kamil Semeniuk (12).
W ostatnim meczu VNL w Chicago, reprezentacja Polski zagra z gospodarzami – Stanami Zjednoczonymi. Początek spotkania w nocy z niedzieli na poniedziałek o 2:45.
Polska: Komenda, Leon, Semeniuk, Jakubiszak, Sasak, Nowak J., Granieczny (L) oraz Lemański, Śliwka, Szalpuk, Bołądź, Firlej, Popiwczak (L). Trener: Nikola Grbić.
Francja: Brizard, Boyer, Huetz, Iyegbekedo, Pothron, Ramon (L) oraz Tizi-Oualou, Faure, Magnin, Duflos Rossi, Pujol. Trener: Andrea Giani.

Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.




