Genua: mecz towarzyski Polska - Włochy 2:3

fot. Justyna Skubis

Genua: mecz towarzyski Polska - Włochy 2:3

Kategoria

SiatkówkaReprezentacjeSeniorki

Autor

Anna Daniluk

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

24 maj 2026

Na koniec turnieju towarzyskiego w Genui, reprezentacja Polski zmierzyła się z gospodyniami rozgrywek – Włoszki.

Polki uległy gospodyniom 2:3 (24:26, 25:18, 22:25, 25:22, 11:15)

 

Początek meczu to wyrównana gra obu zespołów (4:4). Dopiero seria punktowa zapoczątkowana przez atak z drugiej linii Ekatariny Atropowej pozwolił gospodyniom odskoczyć na kilka punktów (7:4). Na świetny moment gry rywalek szybko zareagował Stefano Lavarini, a po przerwie na żądanie trenera Polki zaczęły cierpliwie odrabiać stratę. Moment skutecznej gry Martyny Czyrniańskiej pozwolił Biało-Czerwonym przełamać Włoszki i wyjść na prowadzenie (10:8). Kolejne akcje w dalszym ciągu należały do polskich siatkarek, które powiększały przewagę (14:10). Wynikowi zagroziły jedynie świetne serwisy Ekateriny Atropowej, która na szczęście przerwała serię, posyłając jedną z zagrywek w aut (13:14). Punktowy atak Martyny Łukasik przy bezpiecznym wyniku 20:16, wprowadził obie drużyny w końcówkę partii, niestety kolejne wymiany należały do Italii, która doprowadził  do remisu (21:21). W końcówce gospodynie zagrały świetnie w bloku, czym w zasadzie przesądziły o losach tej partii.

W drugim secie to Polki miały inicjatywę i cały czas utrzymywały prowadzenie (12:8, 17:10). Biało-Czerwonym udało się zatrzymać włoską ofensywę, która popełniała coraz więcej błędów. Bezpieczna przewaga wystarczyła polskim siatkarkom do wyrównania stanu meczu.

Zmiana stron nie sprzyjała reprezentacji Polski, która pozwoliła gospodyniom odskoczyć na kilka punktów już na początku seta (7:2). Nasze kadrowiczki szybko odrobiły lekcje – bardzo dobrze sprawdzała się Olivia Sieradzka, wprowadzona na boisko na początku tej odsłony. To dzięki skutecznym zagraniom polskiej atakującej, Biało-Czerwone zniwelowały stratę, a także wyszły na prowadzenie. Kolejna seria przy zagrywkach Anny Obiały obudowała wynik (14:10), jednak tym razem to Włoszki, niesione dopingiem kibiców, odrobiły stratę (15:15) i serwując widzom kolejną porcję emocji. Niestety końcówka padła łupem Italii, której brakowało już tylko jednego seta do zwycięstwa w całym turnieju.

Czwarty set nie odstawał poziomem od swoich poprzedników – pierwsze akcje to granie punkt za punkt (6:6), a kiedy reprezentacji Polski udało się wyrwać z uścisku rywalek – te natychmiast odrabiały stratę (12:11, 16:15). Po raz kolejny oglądaliśmy emocjonującą końcówkę, z której obronna ręką wyszły Polki, wykorzystujące korzystne ustawienie z Martyną Czyrniańską w polu serwisowym. Tym samym w Genui kwestie wygranej miał przesądzić tie-break.

W dodatkowej partii ciągle o dwa punkty lepsze były miejscowe (3:5). Podopieczne Stefano Lavariniego cały czas jednak pozostawały w kontakcie, a dzięki skutecznym obiciom włoskiego bloku, były w stanie doprowadzić do remisu. Podobnych zagrań próbowały rywalki, przez co śledziliśmy prawdziwą wymianę ciosów. Dobrą skutecznością popisywała się Martyna Czyrniańska, a przy ataku Martyny Łukasik z drugiej linii dystans zmniejszył się do jednego oczka (8:9). Kilka własnych błędów ponownie skomplikowało sytuację Polek (8:11) i niestety tej straty nie udało się już odrobić. Piłkę meczową wykorzystała Stella Nervini, zamykając tym samym całe spotkanie.

#TAGI