W środę czasu późnym wieczorem czasu polskiego Michał Bryl i Bartosz Łosiak rozegrali swoje pierwsze spotkanie w tegorocznej odsłonie turnieju Beach Pro Tour Elite16 w brazylijskiej Saquaremie.
Po dwóch setach gry Polacy bez większych problemów pokonali ekipę gospodarzy.
Grupa D: Michał Bryl / Bartosz Łosiak (POL) – George Souto Maior Wanderley / Saymon Barbosa Santos (BRA) 2:0 (21:12, 21:16)
Dla Biało-Czerwonych dzisiejsze spotkanie było debiutem w rozgrywkach Beach Pro Tour Elite16 w obecnym sezonie reprezentacyjnym – przypomnijmy, że Polacy wycofali się z udziału w marcowym turnieju w João Pessoa z powodów zdrowotnych.
Nasi reprezentanci w świetnym stylu rozpoczęli pierwszy w tym sezonie mecz (2:0), szybko obejmując nad niżej notowanymi rywalami kilkupunktowe prowadzenie (4:1). Biało-Czerwoni już od pierwszych chwil bardzo dobrze czuli się w polu serwisowym (6:2), zarówno Michał Bryl, jak i Bartosz Łosiak już w pierwszej odsłonie tego spotkania zapisali na swoich kontach punkty zdobyte bezpośrednio z zagrywki (9:3). Nasi siatkarze znacznie lepiej niż Brazylijczycy radzili sobie również w ofensywie (12:5), po chwili efektownym blokiem na rywalu popisał się Michał Bryl (14:7). W końcówce premierowej odsłony pokaźna przewaga polskiego zespołu jeszcze się zwiększyła (18:8), a wysokie zwycięstwo stało się faktem po skończonym przez Bartosza Łosiaka ataku z prawego skrzydła (21:12).
Po wyjątkowo nieudanym występie w poprzednim secie dzisiejszego meczu reprezentanci gospodarzy nie złożyli broni (2:2) i po raz pierwszy w tym starciu wypracowali sobie dwupunktową przewagę (4:2), którą udało im się utrzymać przez kilka kolejnych akcji (7:5). Duet Bryl / Łosiak nie zraził się jednak nieco trudniejszym początkiem seta i już po chwili na tablicy wyników pojawił się remis (10:10). W przeciwieństwie do pierwszej partii, gra w tej odsłonie była zdecydowanie bardziej wyrównana (12:12), a drużyny przez dłuższy czas walczyły ze sobą punkt za punkt (15:14). Przy zagrywce Michała Bryla nasi zawodnicy zdobyli cztery punkty z rzędu, zmuszając tym samym Brazylijczyków do wykorzystania przerwy na żądanie (17:14). W końcówce Saymon Barbosa Santos popełnił błąd dotknięcia siatki (19:16), a w ostatniej akcji spotkania został zatrzymany blokiem przez Michała Bryla (21:16).
W kolejnym meczu fazy grupowej, zaplanowanym na czwartek na godzinę 19.00 czasu polskiego, nasi siatkarze zmierzą się z australijską parą Mark Nicolaidis / Izac Carracher.




