Broniąca tytułu mistrzowskiego drużyna KS DevelopResu Rzeszów w play-off nie straciła jeszcze seta. Jej kolejną ofiarą został BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała, ale wygrana nie przyszła tak łatwo jak w ćwierćfinałach z Metalkas Pałacem Bydgoszcz.
Pierwszy półfinał zaczął się od zdecydowanej dominacji DevelopResu. Bielszczanki pierwszy punkt zdobyły, gdy ich rywalki miały na koncie pięć, zaś po autowym zbiciu Reki Bozoki-Szedmak było już 7:1. Rzeszowianki celowały zagrywką w węgierską przyjmującą BKS-u, a ona sobie nie radziła. Pomogła zamiana na Klaudię Nowakowską, a także słabszy moment Laury Heyrman, która zepsuła dwa ataki, a przewaga gospodyń spadła do punktu (12:11).
Na tym jednak skończyła się równa gra w pierwszym secie. Mimo nie najlepszej skuteczności rzeszowskich przyjmujących w ataku, przewaga znów rosła dzięki znakomitej grze Taylor Bannister. Amerykanka skończyła wszystkie sześć piłek, jakie dostała od Katarzyny Wenerskiej.
Siatkarki BKS-u BOSTIK ZGO zobaczyły jednak, że z faworytem da się grać jak równy z równym. Druga partia była zupełnie inna i choć znów początek należał go gospodyń (5:1), to Kertu Laak i jej koleżanki nie poddały się i odrobiły straty, a po dotknięciu siatki przez Wenerską po raz pierwszy prowadziły (12:11). Aż do 20. punktu żadna z drużyn nie była w stanie uzyskać wyraźnej przewagi. W decydujących akcjach znów moc pokazała Bannister, do mocnych ataków dokładając trudną zagrywkę.
Trener Piekarczyk szukał optymalnego składu, dając sprawdzając 12 zawodniczek. Trzeci set rozstrzygnął się po 10. punkcie – wcześniej lepsze były bielszczanki, prowadząc nawet dwoma punktami. Najpierw jednak pomyliła się w ataku Laak, a później dwoma punktowymi blokami popisała się Svitlana Dorsman, najpierw zatrzymując Ljubicę Kecman, a w kolejnej akcji Aleksandrę Grykę (15:11). BKS zbliżył się w końcówce na trzy punkty (20:23), wreszcie blokując Bannister, ale Amerykanka skończyła dwa ostatnie ataki i mecz. W sumie zdobyła 23 punkty, mając ponad 60-procentową skuteczność. Wybór MVP był więc formalnością.
Drużyny grają do dwóch zwycięstw, a kolejny mecz zaplanowany jest na wtorek w Bielsku-Białej. W sobotę o godz. 12.30 rywalizację zacznie druga para – PGE Budowlani Łódź i UNI Opole.




