W piątek nad ranem czasu polskiego Urszula Łunio i Natalia Okła rozegrały drugi mecz fazy grupowej turnieju Beach Pro Tour Challenge Tlaxcala, wieczorem natomiast do walki stanęli Piotr Kantor oraz Filip Lejawa.
Po zaciętej trzysetowej walce z reprezentacją Paragwaju, nasze siatkarki cieszyły się z awansu do Rundy 24. W tej samej fazie turniej zameldowali się siatkarze, którzy pokonali Kanadyjczyków.
Grupa F: Urszula Łunio / Natalia Okła (POL) – Michelle Sharon Valiente Amarilla / Giuliana Poletti Corrales (PAR) 2:1 (23:21, 18:21, 18:16)
W drugim meczu fazy grupowej Polki zmierzyły się z przegraną parą drugiego „grupowego półfinału” – reprezentacją Paragwaju. Rywalki w pierwszym spotkaniu poległy w starciu z Amerykankami, Geeną Urango oraz Megan Rice, 0:2. Stawką tego spotkania było wywalczenie awansu do dalszej fazy rozgrywek Beach Pro Tour Challenge Tlaxcala.
Przegrany tego spotkania automatycznie żegnał się z turniejem, przez co w meczu od pierwszych piłek nie brakowało emocji. Polki bardzo dobrze weszły w to spotkanie (4:0), rywalki jednak szybko otrząsnęły się po nieudanej inauguracji i doprowadziły do remisu (6:6). Natalia Okła prezentowała świetną dyspozycję w bloku, tylko w pierwszym secie zatrzymując rywalki na siatce aż trzy razy (11:7), zdobyła też jeden punkt bezpośrednio z zagrywki (16:11). Choć położenie naszych siatkarek w tej partii wydawało się już bardzo komfortowe (20:15), w ostatnich minutach Paragwajki zerwały się jeszcze do pogoni za wynikiem (20:20), szczęśliwie jednak po grze na przewagi z tarczą z tego starcia wyszły Polki (23:21).
Przebieg drugiej odsłony tego spotkania był już nieco bardziej wyrównany (3:2), przez dłuższy fragment gry zespoły rywalizowały ze sobą punkt za punkt (9:8), a w okolicy połowy seta dzisiejsze rywalki Biało-Czerwonych za sprawą dwóch skutecznych ataków po raz pierwszy w dzisiejszym meczu objęły dwupunktowe prowadzenie (13:11). Wypracowanie niewielkiej przewagi dodało Paragwajkom skrzydeł, Michelle Sharon Valiente Amarilla dwukrotnie punktowała bezpośrednio z pola serwisowego, po kilku chwilach prowadzenie przeciwniczek wzrosło aż do pięciu oczek (18:13). Urszula Łunio i Natalia Okła co sił starały się jeszcze nawiązać walkę z reprezentantkami Paragwaju (19:16), ostatecznie jednak nie były w stanie zatrzymać ich w tym secie (21:18).
W decydującym secie jako pierwszy zapunktował duet Michelle Sharon Valiente Amarilla / Giuliana Poletti Corrales (1:0), rywalki na moment objęły dwupunktowe prowadzenie (4:2), jednak już po chwili na tablicy wyników ponownie widniał remis (6:6). Drużyny stale zmieniały się na pozycji lidera (10:9), zaciekle walcząc o każdy punkt (13:12). Losy tej rywalizacji ważyły się do samego końca (15:15) i ostatecznie, podobnie jak w secie pierwszym, rozstrzygnęła je walka na przewagi, w której ponownie triumfowały Biało-Czerwone. Nasze zawodniczki tym samym zajęły trzecie miejsce w grupie F i awansowały do Rundy 24, w której zagrają przeciwko chińskiej parze Kaiyue Jiang / Jie Dong.
Runda 24, g. 21.00: Urszula Łunio / Natalia Okła (POL) – Kaiyue Jiang / Jie Dong (CHN)
Grupa B: Piotr Kantor / Filip Lejawa (POL) – Rouzbeh Rahnavard / Robert Kemp (CAN) 2:0 (21:17, 21:15)
Biało-Czerwoni siatkarze, po porażce w pierwszym meczu fazy grupowej, także byli zmuszeni do walki o trzecie miejsce w tabeli, premiowane awansem do dalszej fazy turnieju. Ich przeciwnikami w drugim spotkaniu tej rundy została kanadyjska para Rouzbeh Rahnavard / Robert Kemp, która w czwartek uległa w dwóch setach reprezentantom Szwajcarii: Marco Krattigerowi oraz Leo Dillierowi.
Rywale otworzyli pierwszego seta dwupunktowym prowadzeniem (2:0), Polacy jednak bardzo szybko odwrócili sytuację na swoją korzyść (5:3). Biało-Czerwoni zdecydowanie lepiej niż Kanadyjczycy radzili sobie dzisiaj w ofensywie (9:6), raz po raz punktując na siatce (11:8). W premierowej odsłonie spotkania nasi zawodnicy dwukrotnie zatrzymali przeciwników szczelnym blokiem (15:11), popełnili jednak nieco więcej błędów własnych niż para Rahnavard / Kemp, przez co w końcówce na chwilę zrobiło się nerwowo (17:16). Ostatecznie nasi kadrowicze przezwyciężyli trudności, a ostatni punkt na swoim koncie zapisali po nieudanym ataku Roberta Kempa (21:17).
W drugim secie sytuacja przedstawiała się podobnie – jako pierwsi oczka do swojego dorobku dorzucili reprezentanci Kanady (2:1), nasi siatkarze jednak szybko odrobili minimalne straty i wyszli na dwupunktowe prowadzenie (6:5). Walczące o pozostanie w turnieju drużyny przez kilka minut grały ze sobą punkt za punkt (9:8), do momentu, w którym w polu serwisowym po raz kolejny pojawił się Piotr Kantor – seria jego świetnych zagrywek pozwoliła Polakom odskoczyć rywalom aż na sześć punktów (14:8) i ta przewaga okazała się wystarczająca, by zdominować Kanadyjczyków w tym meczu (19:13). Awans naszej drużyny do Rundy 24 w Meksyku stał się faktem po skutecznym ataku Filipa Lejawy z prawego skrzydła (21:15).




