To był weekend polskich akcentów w zagranicznych ligach. Świetne zawody rozegrał Kamil Semeniuk, który triumfował w szlagierze Serie A. Bardzo dobrze wypadła także Malwina Smarzek.
Swoją szansę w tureckiej lidze dostała Martyna Łukasik.
Kibice włoskiej ekstraklasy z pewnością czekali na mecz Cucine Lube Civitanova z Sir Susa Scai Perugią i starcie wicemistrza świata – Aleksandra Nikołowa z wicemistrzem olimpijskim – Kamilem Semeniukiem. Tym razem lepszy okazał się reprezentant Polski, którego zespół triumfował w czterech setach. Nasz siatkarz wypadł także rewelacyjnie w indywidualnych statystykach – zarówno w przyjęciu jak i w ofensywie. Łącznie w całym spotkaniu zdobył 16 punktów, skończył ponad 60% ataków i przyjmował z 83-procentową skutecznością.
Jak zawsze najwięcej emocji przyniosły zmagania w lidze tureckiej, w której w tym sezonie występuje rekordowa liczba polskich kadrowiczek i dwóch podopiecznych Nikoli Grbicia. Po kolejne zwycięstwo sięgnął Ziraat Bankkart Ankara, z Tomaszem Fornalem w składzie. Polski przyjmujący był najlepiej punktującym siatkarzem spotkania i prezentował swoją jakość w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Z szesnastu punktów zdobytych w tym starciu, aż cztery zapisał bezpośrednio w polu serwisowym. Wyższość Galatasaray HDI Sigorata musiał uznać Halkbank Ankara, do którego w trakcie sezonu dołączył Aleksander Śliwka. Reprezentant Polski wraca do gry po urazie i póki co pojawia się na boisku jedynie na krótkie zmiany. Z triumfu cieszy się Eczacibasci Dynavit Stambuł, który w czterech partiach wygrał nad Vakifbankiem. Magdalena Stysiak przyniosła swojej drużynie jedenaście punktów. W swoim meczu błyszczała Julia Szczurowska, która poprowadziła Beskistas do zwycięstwa nad Bahcelievler Bld. Polska w sumie sięgnęła po dwadzieścia jeden „oczek” i skończyła ponad połowę ataków. Na swoją szansę doczekała się Martyna Łukasik, która miała swój udział w trzysetowym zwycięstwie nad Ilbankiem. Przyjmująca polskiej kadry zdobyła dla Galatasaray w sumie dwanaście punktów. Rewelacyjne spotkanie zagrała Malwina Smarzek – zdobywczyni dwudziestu dwóch punktów w meczu z Aydin Büyükşehir Belediyespor. Kolejne dwanaście „oczek” do dorobku Kuzeyboru dołożyła Martyna Czyrniańska. Wicelider tabeli – Fenerbahce Stambuł – niespodziewanie uległ piątemu w zestawieniu Zeren Spor. W pięcioosiowym spotkaniu Agnieszka Korneluk pojawiła się tylko na moment.
W Japonii dwie przegrane z Denso Airybees musiała zaakceptować Olivia Różański. W pierwszym z meczów nasza kadrowiczka zdobyła trzydzieści dwa punkty, a w kolejnym dopełniła swój dorobek kolejnym piętnastoma punktami. Powodów do radości nie miał też Bartosz Kurek, który dwukrotnie musiał uznać wyższość Nippon Steel Sakai Blazers. W obu spotkaniach kapitan reprezentacji Polski zdobył łącznie trzydzieści punktów. Szczęścia zabrakło także WolfDogs Nagoi i Norbertowi Huberowi. W obu przegranych meczach polski środkowy zdobył odpowiednio – szesnaście (w pierwszym meczu) i trzynaście (w drugim) punktów. Dość dodać, że aż siedem „oczek” przyniosła mu skuteczna gra w bloku.




