Turcja przegrała z Polską 2:3 (25:15, 21:25, 22:25, 25:16, 10:15) w ostatnim meczu grupy A CEV Mistrzostw Europy, które są rozgrywane w Stambule! Biało-Czerwone zajęły pierwsze miejsce w grupie!
Biało-Czerwone wygrały wszystkie pięć spotkań w fazie grupowej. Tym samym zajęły pierwsze miejsce. W 1/8 finału polska drużyna zmierzy się z Portugalią.
Reprezentacja Polski bardzo dobrze spisuje się w fazie grupowej mistrzostw Europy. Przystępując do meczu z Turczynkami, Biało-Czerwone mogły pochwalić się bilansem czterech zwycięstw i stratą zaledwie jednego seta.
Biało-Czerwone rozgrywały ostatni mecz fazy grupowej mistrzostw Europy przy komplecie publiczności. Sinan Erdem Sports Hall w Stambule była wypełniona po brzegi, bo to był również ostatni mecz dla gospodyń tegorocznego czempionatu. Turczynki od początku dobrze spisywały się w ataku 6:2. W polu serwisowym ręki nie zwalniała Zehra Gunes 8:3. Niestety polskie zawodniczki miały duże problemy, żeby przebić się na drugą stronę siatki 7:13. Nasze zawodniczki popełniały sporo prostych niewymuszonych błędów (8 błędów w całym secie). Podopieczne Stefano Lavariniego walczyły do końca, jednak ostatnie słowo w tym secie należało do siatkarek z Turcji 25:15. Tę partię zakończył autowy atak Julii Szczurowskiej.
Od drugiego seta na boisku obserwowaliśmy zupełnie inną grę reprezentacji Polski. Szkoleniowiec dokonał zmian w wyjściowej szóstce, co przełożyło się na lepszą skuteczność Biało-Czerwonych. Na środku siatki punktowała Magdalena Jurczyk 7:4. Tym razem to gospodynie musiały odrabiać straty. Do tego po polskiej stronie dobrze funkcjonował blok 10:5. W dalszej części Polki kontrolowały grę 15:10. W tym fragmencie gry to Turczynki miały trudności, aby zapisać na swoim koncie skuteczny atak 19:15. Polska drużyna zachowała odpowiednią koncentrację, a przede wszystkim chłodną głowę w decydujących akcjach. W ostatniej akcji tego seta Justyna Łysiak popisała się skuteczną obroną, dzięki której Biało-Czerwone zwyciężyły 25:21 i wyrównały wynik tego piątkowego spotkania.
Trzecia część meczu ponownie lepiej zaczęła się dla polskiej drużyny. Co prawda, do stanu 6:6 gra była równa. Jednak dzięki dobrym serwisom Pauliny Damaske udało się naszemu zespołowi wyjść na kilkupunktowe prowadzenie 11:7. Po stronie tureckiej błędy w ataku popełniała Melissa Vargas. Natomiast po naszej stronie pewnie punktowała Szczurowska oraz Martyna Czyrniańska 12:7. Zawodniczki z Turcji walczyły i cierpliwie odrabiały straty 15:16. W końcówce Polki spisywały się fenomenalnie w elemencie bloku 21:16. Niezawodna była Damaske. Nie brakowało emocji w samej końcówce tego seta. Na swoją stronę rozstrzygnęły ją Polki, a ostatni punkt zdobyła Szczurowska 25:22.
Turczynki szybko wyciągnęły wnioski z przegranego seta. Kolejną część meczu rozpoczęły z wysokiego "c" 6:2. Nie myliła się Vargas 10:4. Polska drużyna walczyła 12:16. Jednak do końca już tej partii lepiej spisywały się gospodynie 25:16, które utrzymywały równy rytm gry i wystrzegały się prostych błędów.
Zwycięzcę tego piątkowego meczu wyłonił tie-break. Tę partię od dwóch skutecznych ataków z prawego skrzydła rozpoczęła Szczurowska 2:0. Chwilę później polskie zawodniczki, w tym Damske popisała się szczelnym blokiem 4:1. W ataku udało się zatrzymać dobrze dysponowaną Vargas. Przed krótką przerwą Biało-Czerwone powiększyły swoją przewagę 8:2. Świetnie zagrywała Sonia Stefanik. Polki swoją dobrą grą zmusiły gospodynie turnieju do błędów. W polskiej drużynie każdy element siatkarskiego rzemiosła funkcjonował niemal perfekcyjnie 9:2. Turczynki nie miały zamiaru składać broni. Zespół do walki poderwała Elif Sahin 9:12. Polki nie dały sobie wyrwać z rąk zwycięstwa. Mecz autowym atakiem zakończyła Vargas 10:15.
Szczegóły: https://www-old.cev.eu/Competition-Area/MatchStatistics.aspx?ID=84431

Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.



































