Trwa Memoriał Agaty Mróz-Olszewskiej o Puchar Prezydenta Koszalina. Drugiego dnia zmagań polskie siatkarki wygrały 3:0 z Francuzkami.
W turnieju rywalizują cztery drużyny: Polska, Francja, Ukraina i Włochy.
W pierwszym meczu dnia Ukrainki niespodziewanie urwały seta Włoszkom, które ostatecznie triumfowały 3:1. W drużynie Italii 21 punktów zapisała na koncie Paola Egonu. Niestety kontuzji w tym spotkaniu nabawiła się Loveth Omoruyi.
Z niewielkim opóźnieniem spowodowanym poprzednim meczem, na parkiet wybiegły Polki i Francuzki. Mecz z Trójkolorowymi rozpoczęły: Julia Szczurowska, Alicja Grabka, Julia Orzoł, Julita Piasecka, Magdalena Jurczyk, Anna Obiała i Justyna Łysiak. Pierwsza partia spotkania przebiegała pod kontrolą Biało-Czerwonych, które grały ze sporym zapasem punktów. Bardzo dobrze spisywała się Julia Szczurowska, grająca z wysoką skutecznością, z kolei Magdalena Jurczyk testowała przyjęcie rywalek swoimi świetnymi serwisami. W pewnym momencie Polki prowadziły już 20:10, jednak wtedy w ich szeregi wdarła się dekoncentracja, która zamroziła nasz zespół na kilka akcji. Choć Francuzki odrobił znaczną część straty, to ich autowy atak przesądził o losach tej części meczu.
Drugą odsłonę lepiej rozpoczęły rywalki, które uciekły polskim siatkarkom na kilka „oczek”. Mimo niewdzięcznej roli goniących wynik, Polki szybko odrobiły stratę i nawiązały równą walkę z Trójkolorowymi. Dobrze w defensywie prezentowała się Justyna Łysiak, która stwarzała swoim koleżankom szansę na wyprowadzenie kontr. W tej partii kibice nie mogli narzekać na brak emocji, które swoją kulminację osiągnęły w końcówce. Wtedy też byliśmy świadkami ofiarnych obron i długich wymian, które rozgrzewały tłumy biało-czerwonych fanów. Ostatecznie grę na przewagi wygrała reprezentacja Polski, zwiększając prowadzenie w całym spotkaniu.
W trzecim secie Polki od początku wyszły na prowadzenie, którego nie pozwoliły sobie odebrać. Francuzki myliły się w ataku, co tylko napędzało dobrze grające polskie siatkarki. Po drugiej stronie siatki, Alicja Grabka dokonywała dobrych wyborów na rozegraniu, dzięki czemu nasze kadrowiczki, zapisywały kolejne „oczka” na koncie. Świetna końcówka w wykonaniu Julity Piaseckiej, przyniosła Biało-Czerwonym kluczowe oczka, a podwójny blok naszej przyjmującej i Magdaleny Jurczyk, zamknął ten mecz w trzech setach.








































































































































