W Chinach trwa turniej pierwszego weekendu Siatkarskiej Ligi Narodów 2026 z udziałem reprezentacji Polski kobiet.
W piątek Biało-Czerwone po tie-breaku pokonały reprezentację Serbii. To ich trzecie z rzędu zwycięstwo w Nankinie.
Po dwóch wygranych na otwarcie Ligi Narodów reprezentacja Polski kobiet stanęła przed kolejnym sprawdzianem. Rywalkami zespołu Stefano Lavariniego były podobnie niepokonane w dwóch ostatnich spotkaniach Serbki. Choć Biało-Czerwone niedawno - i to bez straty seta - pokonały ten zespół w meczu towarzyskim, tym razem gra była znacznie bardziej wyrównana, a o zwycięstwie zadecydował tie-break, w którym Polki zachowały więcej zimnej krwi.
Pierwszy set przebiegał pod dyktando Serbek, które od początku wywierały dużą presję zagrywką. Polki miały problemy z przyjęciem i skutecznym kończeniem akcji, a rywalki dobrze wykorzystywały swoje ustawienie w bloku. Mimo dobrej postawy Julii Szczurowskiej Biało-Czerwone nie były w stanie nawiązać równorzędnej walki i przegrały premierową odsłonę 17:25.

W drugiej partii obraz meczu całkowicie się odmienił. Polki znacznie lepiej weszły w seta, skutecznie utrudniając przeciwniczkom wyprowadzanie ataków. Chociaż w środkowej fazie gry Serbki zdołały zmniejszyć straty, drużyna Lavariniego szybko odzyskała kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Ważne role odegrały Szczurowska oraz wprowadzona z ławki Monika Lampkowska, a Polska zwyciężyła 25:19, doprowadzając do remisu.
Trzecia odsłona długo układała się po myśli Polek, które mimo problemów w przyjęciu potrafiły skutecznie punktować z wysokich piłek. Liderką zespołu pozostawała Szczurowska, natomiast po stronie Serbii ciężar zdobywania punktów wzięła na siebie Aleksandra Uzelac. Kluczowym momentem okazały się zmiany przeprowadzone przez Stefano Lavariniego, po których Polki odzyskały płynność gry i odskoczyły rywalkom, wygrywając seta 25:18.

W secie numer cztery obie drużyny długo szły punkt za punkt, jednak w decydujących fragmentach skuteczniejsze okazały się Serbki. Biało-Czerwone nadal miały trudności z przyjęciem, co rywalki konsekwentnie wykorzystywały. Bardzo dobrze funkcjonowała również ich gra skrzydłami, a świetnie dysponowana Uzelac poprowadziła swój zespół do zwycięstwa 25:22, doprowadzając do tie-breaka.
Decydujący set dostarczył ogromnych emocji. Serbki imponowały blokiem i przez długi czas utrzymywały minimalną przewagę, jednak Polki pozostawały w kontakcie, dzięki skuteczności Szczurowskiej oraz dobrej grze w obronie. Końcówka była zacięta, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. W kluczowych akcjach Biało-Czerwone zachowały więcej spokoju, a dwa ważne punkty zdobyte przez Monikę Lampkowską przesądziły o zwycięstwie Polski 17:15 w tie-breaku i trzeciej wygranej w tegorocznym VNL.

Po sobotnim odpoczynku nasze siatkarki czeka ostatni mecz w Nankinie, tym razem przeciwko gospodyniom turnieju. Mecz Polska-Chiny w niedzielę o 13:00.
Polska-Serbia 3:2 (17:25, 25:19, 25:18, 22:25, 17:15)
Statystyki meczu (kliknij po pełny raport):
Dofinansowano ze środków budżetu państwa, z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.














