Genua: mecz towarzyski Polska – Serbia

fot. Justyna Skubis

Genua: mecz towarzyski Polska – Serbia 3:0

Kategoria

SiatkówkaReprezentacjeSeniorki

Autor

Anna Daniluk

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

23 maj 2026

We włoskiej Genui trwa turniej towarzyski AIA Aequilibrium Cup Women Elite z udziałem reprezentacji Polski, Włoch, Turcji i Serbii.

W drugim meczu Polki zagrały z Serbkami.

Pierwszego dnia turnieju Biało-Czerwone przegrały w pięciu setach z Turczynkami. Nasze siatkarki odwróciły wynik z 0:2 do 2:2, jednak w dodatkowym secie zabrakło im szczęścia.

Na spotkanie z reprezentacją Serbii, Stefano Lavarini kompletnie przearanżował wyjściową szóstkę. Na przyjęciu zdecydował się postawić Martynę Łukasik i Paulinę Damaskę, na rozegraniu Alicję Grabkę, na ataku Oliwię Sieradzką, na środku Natalię Kecher i Magdalenę Jurczyk, a  na libero wystąpiła kapitan kadry – Aleksandra Szczygłowska. 

To zestawienie personalne wydawało się optymalne – Polki szybko zbudowały przewagę, dzięki skutecznej grze w obronie i w bloku. Dobrze prezentowała się Paulina Damaske, która wykonywała swoją pracę w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Błędy po stronie Serbii, jeszcze bardziej komplikowały sytuację rywalek, które przez całą partię nie były w stanie przełamać wyniku. Tę część spotkania zamknęła punktowa zagrywka Alicji Grabki.

Początek drugiej odsłony przyniósł dwa punktowe bloki Natalii Kecher, które obudowały przewagę Biało-Czerwonych. W kolejnych akcjach Serbki zaczęły jednak wykorzystywać ręce polskich siatkarek, a do tego dołożyły dobre zagrywki Minji Osmajić, dzięki czemu objęły prowadzenie (11:9). Reprezentacja Polski szybko odrobiła stratę i wróciła do swojej dobrej gry. Atak z drugiej linii Martyny Łukasik zwiększył przewagę Polek do trzech „oczek” (18:15). Wraz z kolejnymi akcjami prowadzenie polskiego zespołu rosło, a punkt na wagę kolejnego seta zdobyła Martyna Łukasik, kończąc piłkę sytuacyjną.

Trzeci set rozpoczął się źle dla reprezentacji Polski, która zastygła w jednym ustawieniu (1:8). Receptą na kłopoty miała być Martyna Czyrniańska, wprowadzona na boisko w miejsce Pauliny Damaske. Zmiana dała impuls, a ten znalazł odzwierciedlenie na tablicy wyników (6:9), jednak cały czas Serbki trzymały kilkupunktowy dystans. Stefano Lavarini cały czas szukał rozwiązań i tym razem zdecydował się w miejsce Martyny Łukasik wprowadzić Julitę Piasecką. Roszady w składzie przyniosły efekt – przewaga rywalek stopniała do jednego „oczka” (12:11), a ataki Piaseckiej i Sieradzkiej przyniosły przełamanie. Od tego momentu Polki wróciły do swojej bardzo dobrej gry i ponownie kontrolowały przebieg spotkania. Punkt na zamknięcie meczu zdobyła Martyna Czyrniańska pojedynczym blokiem na Minji Osmajić. 

#TAGI