BPT Challenge Xiamen: Krzemiński/Czachorowski z awansem do turnieju głównego!

BPT Challenge Xiamen: Krzemiński/Czachorowski z awansem do turnieju głównego!

Kategoria

Siatkówka plażowaReprezentacjeSeniorzy

Autor

Angelika Jakimów

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

13 maj 2026

W Xiamen w Chinach rozpoczął się kolejny turniej Beach Pro Tour rangi Challenge. W kwalifikacjach do męskiej odsłony turnieju wzięły udział dwie polskie pary.

Awans do głównej drabinki wywalczyli Jakub Krzemiński oraz Aleksander Czachorowski.

1. runda kwalifikacji: Szymon Beta / Artem Besarab (POL) – Yuan Liu / Yuan Mao (CHN) 2:1 (21:16, 18:21, 15:7)

Jako pierwsi na boisko rozgrywek Beach Pro Tour Challenge w Xiamen wybiegli obecni wicemistrzowie świata U21, którzy na starcie spotkali się z parą gospodarzy. W premierowej odsłonie spotkania Chińczycy dosyć słabo radzili sobie w ataku, braki nadrabiali jednak dyspozycją w bloku. Po polskiej stronie siatki świetnie prezentował się Szymon Beta, który raz po raz punktował w ofensywie. Ostatni punkt w tym secie Biało-Czerwoni zapisali na swoim koncie po nieudanej zagrywce reprezentanta Chin (21:16).

W drugiej partii Chińczycy błyskawicznie wyciągnęli wnioski z nieudanej inauguracji pierwszej rundy kwalifikacji i widocznie poprawili swoją grę, stawiając polskiej reprezentacji o wiele trudniejsze warunki. W tym fragmencie gry nasi kadrowicze grali bez punktowego bloku, ale zdobyli aż cztery punkty bezpośrednio z pola serwisowego. Okazało się to jednak za mało, by wyrwać gospodarzom zwycięstwo w tej partii, którzy zamknęli ją skutecznym atakiem Yuana Liu z lewego skrzydła (21:18).

Losy meczu pierwszej rundy kwalifikacji musiał zatem rozstrzygnąć tie-break, w którym od samego początku zdecydowanie lepiej radzili sobie reprezentanci Polski. Po dobrym występie w secie drugim, na tym etapie rywalizacji Chińczykom zabrakło już sił do nawiązania wyrównanej walki, przez co finalnie musieli pogodzić się z wysoką porażką (15:7). Nasi zawodnicy awansowali natomiast do drugiej rundy eliminacyjnej, w której czekała już na nich reprezentacja Ukrainy.

2. runda kwalifikacji: Szymon Beta / Artem Besarab (POL) – Anton Moiseiev / Vitalii Savvin (UKR) 0:2 (16:21, 20:22)

W drugiej rundzie fazy eliminacyjnej Polacy spotkali się z sąsiadami zza naszej wschodniej granicy, ukraińską parą Anton Moiseiev / Vitalii Savvin, która w pierwszym etapie bez najmniejszych problemów poradziła sobie z japońskim duetem Watanabe / Imamura. Sukces w pierwszej rundzie dodał Ukraińcom wiatru w żagle, przez co swój drugi dzisiejszego dnia mecz rozpoczęli z dużym animuszem. Mimo że w premierowej odsłonie to Biało-Czerwoni lepiej radzili sobie w ataku, finalnie popełnili też więcej błędów, co rywale bez zawahania przekuli w swoje zwycięstwo (21:16).

W drugiej partii walczący o swoje „być albo nie być” w dalszych rozgrywkach Beach Pro Tour Challenge Xiamen Polacy rzucili się do walki i od pierwszego gwizdka nie pozwalali przeciwnikom przejąć kontroli nad przebiegiem tej odsłony. Ukraińcy jednak zwiększyli swoją skuteczność w ataku i choć grali w tym secie bez ani jednego punktowego bloku, udało im się dwa razy ustrzelić naszych reprezentatów na zagrywce. Wynik tej partii do samego końca pozostawał sprawą otwartą, ale finalnie miejsce w fazie grupowej głównej drabinki turnieju w Chinach przypadło reprezentantom Ukrainy, którzy zwycięsko wyszli z walki na przewagi (22:20).

1. runda kwalifikacji: Jakub Krzemiński / Aleksander Czachorowski (POL) – Kai Kurokawa / Ryuichi Adachi (JPN) 2:1 (21:11, 17:21, 17:15)

Druga z polskich par męskich walcząca o awans do głównej drabinki turnieju – Jakub Krzemiński oraz Aleksander Czachorowski – w pierwszej rundzie kwalifikacji także zmierzyła się z reprezentantami Azji, a konkretnie z Japończykami. Nasi zawodnicy rozpoczęli swoje spotkanie z bardzo „wysokiego C”, w mgnieniu oka wypracowując pokaźną przewagę, na którą bezradni siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni nie potrafili znaleźć żadnego sposobu. Tym samym na otwarcie tej rywalizacji Biało-Czerwoni odnieśli triumf różnicą aż dziesięciu punktów (21:11).

Nieudane wejście w mecz zupełnie nie podcięło skrzydeł Japończykom, którzy w drugą odsłonę tego meczu weszli z całkowicie nową energią. Tym razem to rywale o wiele lepiej czuli się w ataku, dwoma skutecznymi blokami popisał się Ryuichi Adachi, Polacy natomiast stale znajdowali się pod presją odrabiania strat. Finalnie naszym reprezentantom nie wystarczyło czasu, by doprowadzić do wyrównania wyniku, a skuteczny atak Kaia Kurokawy dał przeciwnikom punkt na wagę przedłużenia losów tego spotkania o kolejnego seta.

Podobnie jak duet Beta / Besarab, również Jakub Krzemiński i Aleksander Czachorowski walczyli co sił, by wyjść z tej rozstrzygającej partii z tarczą. Japończycy nie zamierzali jednak poddawać się bez walki, co przełożyło się na zaciętą i wyrównaną walkę punkt za punkt. Doskonały fragment gry blokiem zaliczył Aleksander Czachorowski, który tylko w trzecim secie aż pięciokrotnie zatrzymał swojego vis-a-vis. Ostatecznie po grze na przewagi ze zwycięstwa w tym meczu i awansu do kolejnej fazy turnieju cieszyć się mogli Polacy (17:15).

2. runda kwalifikacji: Jakub Krzemiński / Aleksander Czachorowski (POL) – Jiri Dostal / Filip Rydval (CZE) 2:1 (20:22, 21:16, 15:11)

Kolejnymi rywalami naszych zawodników okazali się reprezentanci Czech w składzie Jiri Dostal / Filip Rydval, którzy także mieli na swoim koncie rozegranego trzeciego seta w pierwszej fazie eliminacji, w której pokonali reprezentantów Kanady, Luke’a de Greeffa oraz Tynana Gannetta. Obie reprezentacje czuły w nogach trudy swoich poprzednich spotkań, żadnej z nich nie brakowało jednak determinacji, by postawić przysłowiową „kropkę nad i”. Pierwsza partia dostarczyła kibicom ogromnych emocji i rozstrzygnęła się dopiero po grze na przewagi, jednak niestety na korzyść naszych południowych sąsiadów.

W drugiej odsłonie Czechów całkowicie opuściła dobra passa w bloku (zero zdobytych punktów tym elementem w drugim secie, przy aż pięciu oczkach zapisanych w premierowej odsłonie spotkania), Biało-Czerwoni natomiast bez chwili zawahania wykorzystali wyraźnie słabszą dyspozycję przeciwników i tym razem to oni cieszyli się ze zwycięstwa, wyrównując tym samym straty w meczu i doprowadzając do kolejnego dla obu drużyn tie-breaka, który miał zadecydować o tym, która z reprezentacji znajdzie się wśród zespołów rywalizujących w turnieju głównym (21:16). 

W rozstrzygającej odsłonie Jakub Krzemiński i Aleksander Czachorowski od pierwszej piłki dawali z siebie wszystko, nie wstrzymując ręki ani na siatce, ani w polu serwisowym. Podjęte ryzyko szybko im się opłaciło, bowiem udało im się zdominować Czechów w ofensywie, a wypracowana przewaga okazała się wystarczająca, by spokojnie doprowadzić trzecią partię do korzystnego dla siebie wyniku (15:11). 

#TAGI