Mimo obiecującego seta numer 1 Credo Płomień Sosnowiec uległ w kolejnych trzech partiach rywalkom z Nysy.
Od pierwszych chwil kibice mogli oglądać niezwykle wyrównaną walkę punkt za punkt, a wynik długo oscylował w okolicach remisu. Gospodynie grały pewnie i skuteczny atak Oliwii Jankowskiej z prawego skrzydła dał Credo Płomieniowi przewagę 6:5. Po błędzie przyjezdnych drużyna z Sosnowca odskoczyła na 7:5, lecz zawodniczki z Nysy odpowiedziały natychmiast serią trzech punktowych akcji oraz asem serwisowym, wychodząc na jednopunktowe prowadzenie. Gdy tablica pokazała 13:15, trener gospodarzy Krzysztof Zabielny poprosił o czas. Przyniosło to efekt, bo chwilę później było już 16:15 i tym razem to drużyna z Nysy musiała reagować. Końcówka seta to świetna gra Sosnowiczanek. Pojedynczy blok Oliwii Jankowskiej dał prowadzenie 19:17, a trzypunktowa przewaga pojawiła się przy wyniku 20:17. Płomień grał konsekwentnie, a ostatni punkt tej partii zdobył blokiem, wygrywając 25:17.

Druga partia rozpoczęła się już zdecydowanie lepiej dla przyjezdnych, które szybko objęły prowadzenie 4:1. Przy stanie 7:3, po kolejnym asie serwisowym NTSK, trener Zabielny ponownie interweniował przerwą. Mimo prób odrabiania strat wynik układał się po myśli Nysy, która prowadziła 8:5, a następnie 12:6, co wymusiło drugi czas dla gospodarzy. Płomień walczył o każdy punkt, jednak przyjezdne utrzymywały wyraźną przewagę (10:16, 15:20). W końcówce gospodynie zbliżyły się do stanu 21:24, lecz kolejna akcja i skuteczny blok Nysy zakończyły partię.

Trzecia odsłona rozpoczęła się dobrze dla drużyny z Sosnowca (2:1). Gra długo toczyła się zgodnie z zasadą wymiany ciosów, lecz z czasem Nysa zaczęła zdobywać przewagę. Przy stanie 6:10 trener Zabielny poprosił o przerwę, jednak Komunalnik odjechał jeszcze dalej aż do stanu 7:13. Płomień próbował odrabiać straty, dochodząc do wyniku 10:13, a później 12:17. Gdy na tablicy pojawiło się 13:19, trener gospodarzy wykorzystał kolejną przerwę. W końcówce Płomień powalczył, zdobył punkt po błędzie zagrywki i zrobiło się 15:20. Marta Twardoch popisała się asem serwisowym na 18:24, jednak mimo ambitnej gry gospodynie przegrały seta 22:25.

Ostatnia partia również rozpoczęła się korzystnie dla drużyny z Nysy, która prowadziła 2:4, a po dwóch kolejnych asach serwisowych wynik zmienił się na 2:7. Skuteczny atak Marty Twardoch dał Płomieniowi szansę na kontakt przy 5:8. Przyjezdne jednak nadal kontrolowały przebieg gry i prowadziły trzema punktami.
Gospodynie nie poddały się i po serwisowym asie Kuczyńskiej zbliżyły się do stanu 13:14. Chwilę później udało się doprowadzić do remisu 17:17, jednak końcówka seta należała do drużyny z Nysy. Zespół gości odskoczył na 21:19, a ostatecznie wygrał czwartą partię do 22, wywożąc z Sosnowca komplet punktów.

MVP meczu została Nikola Witkowska, która zdobyła w meczu aż 8 asów serwisowych.
Credo Płomień Sosnowiec - NTSK PANS Komunalnik Nysa 1:3 (25:17, 21:25, 22:25, 22:25)
Credo Płomień Sosnowiec: Amelia Bogdanowicz, Ewelina Franz, Małgorzata Kuczyńska, Klaudia Gajewska, Emilia Malkiewicz, Oliwia Jankowska, Kamila Kobusińska (L) oraz Patrycja Bierza, Julia Sudnik, Marta Twardoch, Paulina Jaworska-Nowak, Natalia Godlewska
Trener – Krzysztof Zabielny
NTSK PANS Komunalnik Nysa: Anna Bianka Trusiewicz, Anna Śmidowicz, Maja Kaczmarczyk, Nikola Witkowska, Magdalena Bagniak, Karolina Nadera, Zuzanna Michalik (L) oraz Justyna Zych, Oliwia Jaroń, Karolina Natanek
Trener - Andrzej Roziewicz



